piątek, 23 maja 2014

~ROZDZIAŁ 6~
Rano obudziła mnie mama i powiedziała , że muszę iść do szkoły .Zapytałam ją :
-A co z Mią ?
-No nic.. Dzisiaj pojedziemy na badania i wszystko wyjaśnić z tym chłopakiem , bo on jest pełnoletni...
Ok..
Wyszłam do szkoły ubrana tak :
Jak zawsze spotkałam się z przyjaciółmi powiedziałam im o ciąży Mii ale widać nie byli zbytnio zaskoczeni :
-Po Mii naprawdę można się było tego spodziewać - powiedział Marko
Wszyscy doszliśmy do szkoły .
Po skończonych lekcjach musiałam sama wracać do domu bo reszta poszła szybciej bo nie mieli dodatkowych zajęć.
-Podwieść Cię? -Usłyszałam znajomy głos to był Mario.                                                                                    No w sumie to ok.-Odpowiedziałam , bo strasznie nie chciało mi się iść samej.                                         W czasie jazdy zapytał:                                                                                                                                  Może wpadniemy do mnie na chwilkę ?
Nie ja.. nie chce nie znam Cie jeszcze za dobrze -Odpowiedziałam mu nie spodziewałam się , że wyskoczy z takim pytaniem.
No proszę... 
No dobrze ale dosłownie na chwilkę - Powiedziałam dosyć niepewnie.
Dojechaliśmy mieszkał w wysokim wieżowcu , w środku miał pięknie urządzony salon i bardzo nowoczesną kuchnie z jadalnią.
-Ale piękne mieszkanie.. -Powiedziałam do Mario
Dziękuje sam urządzałem ...
Zrobił mi kawę i jak zawsze dużo rozmawialiśmy.. Gdy spojrzałam na telefon była 18:00.
-Muszę już iść 
-Odwiozę cię..
Za parę minut byliśmy przy moim domu zsiadł z motoru i dał mi buziaka w policzek na pożegnanie.
Gdy wróciłam do domu nikogo nie było. W kuchni zobaczyłam kartkę na której pisało:


Pojechaliśmy z Mią na badania poza miasto wrócimy dopiero jutro                                            Mama


Czytasz=komentujesz 








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz