środa, 21 maja 2014

~Rozdział 5~
W niedziele spotkałam się z Diego tak dawno poza szkoła się nie spotykaliśmy.Wreszcie mogłam go przytulić.Nic nie wspominałam o mojej nowej znajomości.
- Co robiłaś przez weekend?- zapytał
-W piątek poszłam z Val do klubu , a wczoraj była u mnie na noc.
-Mam nadzieje , że nic nie piłaś wiesz , że nie znoszę alkoholu.
-Nie... -Musiałam skłamać on w ogóle nie znosi alkoholu sądzi , że picie go jest po prostu głupie, nie lubi tez chodzić na imprezy , a ja to poprostu KOCHAM
Nie gadało nam się za dobrze gdy się go o coś zapytałam odpowiadał "aha" , "ok" to mnie po prostu dobijało. Zauważyłam , że ostatnio w ogóle się nie dogadujemy , nie mamy wspólnych tematów , ale mimo to bardzo go kocham.
O 17:00 wróciłam do domu a Mii znów nie było , znów się gdzieś szwendała wróciła do domu po godzinie.
Gdy rodzice wrócili zawołałam Mie bo mieliśmy ustalać gdzie w tym roku pojedziemy na wakacje.
Gdy zeszła rodzice zapytali :
-Mia zaproponuj gdzie w tym roku chciałabyś jechać na wakacje ?
-Ja w tym roku nigdzie nie jadę -odpowiedziała smutno
-Czemu zawsze jako pierwsza o to pytasz i ty proponujesz  gdzie jedziemy.. - rodzice odpowiedzieli zdziwieni.
-Nie mogę jechać booo...
-Mia gadaj o co chodzi- powiedziała przerażonym głosem, mama
- Bo jestem w ciąży ! - rozpłakała się
-Co ?!!-Tata powiedział.
To był dla nas szok nikt nic nie umiał z siebie wydusić ja, mama i Mia płakałyśmy a tata stał osłupiony.
-Jak ? Z kim?- mama powiedziała przez łzy.
Mia pobiegła do swojego pokoju a ja za nią.
-Możesz powiedzieć o co chodzi.. Wiesz , że mi możesz powiedzieć o wszystkim..
-Dobrze powiem Ci.. Mam chłopaka i sypiam z nim to on klik (pokazała mi jego zdjęcie ) To z nim zaszłam w tą ciążę
-Ile on ma lat ?!
-18...
Wyszłam z jej pokoju i poszłam do mojego żeby to wszystko przemyśleć. Czytasz = komentujesz

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz