~Rozdział 2~
Zadzwonił do mnie Diego i zaproponował spotkanie. Zgodziłam się. Gdy przyszłam do parku Diego już na mnie czekał. Zaraz zauważył , że jestem jakaś smutna i zapytał o co chodzi:
-Rodzice Val się rozwodzą-powiedziałam prawie przez łzy , przecież uwielbiałam jej tatę był taki ciepły i zawsze miły.
-Jak to?!-Wykrzyczał
-No po prostu nie układa im się, skończmy już ten temat.
Poszliśmy do kawiarni na lody zadzwoniliśmy do Marko czy nie miał ochoty by wpaść do mnie się trochę pouczyć na poniedziałkowy sprawdzian. Zgodził się więc z razem z Diego poszliśmy do mojego domu. Za 15 minut przyszedł Marko. Zaczęliśmy się uczyć. Po godzinie uczenia do pokoju wparowała moja siostra i tak jak zawsze zaczęła podrywać chłopaków. Wyrzuciłam ją z pokoju , a ja zostawiłam chłopaków i poszłam zrobić kolację.Gdy ją zjedliśmy była godzina 22:00. Marko uznał , że musi wracać już do domu . Więc zostaliśmy sami z Diego .Położyliśmy się na kanapie i zaczęliśmy oglądać film. Obudziło mnie klepanie w ramię , to moja mama mnie obudziła sprawdziłam na telefonie, która jest godzina jak się okazało była 2 nad ranem. Obudziłam Diego i zaproponowałam mu , żeby został na noc , ale powiedział , że musi już wracać do domu.
Wiedziałam , że rano czeka mnie rozmowa z mamą.
Gdy się obudziłam była 11:00. Zeszłam na dół , a tam czekała na mnie moja mama.
-Dlaczego Diego tak późno wczoraj wracał do domu ? Chyba coś ustalałyśmy możesz się z nim spotykać , ale nie możecie u siebie zostawać na noc.
-Przepraszam oglądaliśmy film i zasnęliśmy ,do niczego nie doszło. Obiecuje-Bardzo kocham moją mamę i wiem , że jestem już dorosła , ale chcę z nią mieszkać i muszę się stosować do jej zasad może wydawać się upierdliwa , ale tak naprawdę jest super.
Zjadłam śniadanie i oglądałam jakieś pierdoły w telewizji.Moi rodzice gdzieś pojechali , a moja siostra, no cóż cały czas gdzieś znika nie wiem co wtedy robi. Poszłam na obiad do jakieś knajpki.Wieczorem wrócili moi rodzice.
Była już 24:00 chciałam iść spać , ale moja siostra nie wracała tata i mama pojechali ją szukać a ja czekałam na nią w domu . o 1:00 usłyszałam dzwonek do drzwi to była ona , jak zawsze wesoła zapytałam :
-Gdzie byłaś ? czemu tak późno wracasz rodzice się strasznie o ciebie martwili.
-A co mnie to obchodzi-odpowiedziała opryskliwie i poszła się kąpać .
Zadzwoniłam do mamy i powiedziałam , że wróciła po czym poszłam spać
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz