~Rozdział 4 ~
Byłam zmęczona i strasznie bolała
mnie głowa położyłam się i oglądałam telewizje , a moich
rodziców jak zawsze nie było. O 14:00 zadzwonił mi telefon jakiś
nieznany numer
-Cześć tu Mario z wczorajszej imprezy spotkamy
się dzisiaj w parku ?
-Hmm.. no możemy ale na dosłownie chwilkę....
-Okej to o 15:00 Do zobaczenia :)
-Paaa.. :)
Długo myślałam czy dobrze zrobiłam zgadzając się na spotkanie z nim, ale w końcu wczoraj podwiózł mnie do domu nie mogę być taka niewdzięczna.
-Hmm.. no możemy ale na dosłownie chwilkę....
-Okej to o 15:00 Do zobaczenia :)
-Paaa.. :)
Długo myślałam czy dobrze zrobiłam zgadzając się na spotkanie z nim, ale w końcu wczoraj podwiózł mnie do domu nie mogę być taka niewdzięczna.
Zaczęłam się ubierać w końcu wybrałam to :
O 15:00 byłam w parku Mario już na
mnie czekał zaproponował żebyśmy poszli na kawę .
-No więc jak tam po wczorajszej imprezie- uśmiechnął się chyba najlepiej jak umiał bo wyglądał BOSKO
-Strasznie boli mnie głowa jeszcze nigdy tak mocno się nie upiłam- Zaczerwieniłam się trochę
Gadaliśmy bardzo długo poznaliśmy się okazał się super był taki miły i ciepły tyle , że miał już 20 lat. Zajrzałam na telefon była już 18;30.
-No więc jak tam po wczorajszej imprezie- uśmiechnął się chyba najlepiej jak umiał bo wyglądał BOSKO
-Strasznie boli mnie głowa jeszcze nigdy tak mocno się nie upiłam- Zaczerwieniłam się trochę
Gadaliśmy bardzo długo poznaliśmy się okazał się super był taki miły i ciepły tyle , że miał już 20 lat. Zajrzałam na telefon była już 18;30.
-Muszę już wracać do domu
-powiedziałam
-Podwiozę Cię z wielka chęcią
-Okey
Wsiadłam na jego motor i pojechaliśmy do mojego domu. Na pożegnanie przytulił mnie. Gdy weszłam do domu słyszałam Mie poszłam do jej pokoju, całowała się z jakimś chłopakiem gdy mnie zobaczyła zaraz przestali a ja ją zapytałam
-Okey
Wsiadłam na jego motor i pojechaliśmy do mojego domu. Na pożegnanie przytulił mnie. Gdy weszłam do domu słyszałam Mie poszłam do jej pokoju, całowała się z jakimś chłopakiem gdy mnie zobaczyła zaraz przestali a ja ją zapytałam
-Gdzie są rodzice ?
-Nie wiem nie obchodzi mnie to i tak cały czas ich nie ma- powiedziała i zamknęła mi drzwi przed nosem. Poszłam do mojego pokoju na laptopa O 19:00 zadzwoniła Val czy przypadkiem nie wpadnę do niej na noc ale powiedziałam , że ma przyjść do mnie .O 20 usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Hejjj !!- Przywitała się Val po czym rzuciła mi się na szyję
-Cześć...
Poszłyśmy na górę po czym opowiedziałam jej o dzisiejszym spotkaniu.
-To ty chcesz z nim chodzić?! On ci się podoba ?! A co z Diego ?
-Nie... ! Po prostu chciałam mu się odwdzięczyć za wczorajszą podwózkę .
Gadałyśmy o jakiś pierdołach a później oglądałyśmy film i zasnęłyśmy
Czytasz=komentujesz
-Nie wiem nie obchodzi mnie to i tak cały czas ich nie ma- powiedziała i zamknęła mi drzwi przed nosem. Poszłam do mojego pokoju na laptopa O 19:00 zadzwoniła Val czy przypadkiem nie wpadnę do niej na noc ale powiedziałam , że ma przyjść do mnie .O 20 usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Hejjj !!- Przywitała się Val po czym rzuciła mi się na szyję
-Cześć...
Poszłyśmy na górę po czym opowiedziałam jej o dzisiejszym spotkaniu.
-To ty chcesz z nim chodzić?! On ci się podoba ?! A co z Diego ?
-Nie... ! Po prostu chciałam mu się odwdzięczyć za wczorajszą podwózkę .
Gadałyśmy o jakiś pierdołach a później oglądałyśmy film i zasnęłyśmy
Czytasz=komentujesz

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz