~Rozdział 9~
-Skarbie słuchaj, Mia prawdopodobnie coś ćpała i zagraża to zdrowiu dziecku i jej na początku nie chciała nam powiedzieć co brała, a teraz straciła przytomność...-Wytłumaczyła mi mama
-Ale jak to co brała?-Zapytałam
-Nie wiem skarbie dlatego chciałam, żebyś tu przyjechała....
Strasznie się tym wszystkim zmartwiłam i musiałam wyjść na świeże powietrze, żeby trochę ochłonąć.
Po 15 min. wróciłam do środka i wreszcie mogłam wejść .do Mii i pogadać z nią w cztery oczy.
-Cześć jak się czujesz?-Zapytałam zaraz po wejściu
-Bywało lepiej....-Odpowiedziała chyba najbardziej oschle jak tylko umiała.
-Możesz powiedzieć co brałaś i w ogóle po co? Wszyscy chcą ci tu pomóc a ty im w tym nie pomagasz...
-Nie wiem... Idź sobie chcę odpocząć...
To ja tu do niej przyjeżdżam rano żeby ją wspierać, a ona mnie wyrzuca? Mam jej dosyć
-Wyrzuciła mnie-Powiedziałam mamie.
-No trudno tu masz klucze do pokoju w hotelu idź tam i przynieś mi telefon bo zapomniałam.
-Dobrze...
Pobiegłam do hotelu, który był bardzo blisko szpitala, w którym była Mia. Hotel był piękny.
Gdy weszłam do pokoju rodziców, aż mnie zatkało wyglądał tak.
Wzięłam telefon i pobiegłam z powrotem do szpitala.
-Idź jeszcze raz pogadać z Mią proszę-Usłyszałam głos taty
-No dobrze, ale nic nie obiecuję.
Skierowałam się w stronę oddziału gdzie leżała Mia.
-Hej, możemy jeszcze raz pogadać-Powiedziałam spokojnie.
-Boże, a co ty tutaj robisz?! Nie chce żebyś została w szpitalu lepiej było bez ciebie spadaj stąd-Wykrzyczała
Zdenerwowana pobiegłam do rodziców po bagaż i powiedziałam im tylko.
-Wracam do domu Mia mnie wyrzuciła. Pa.
I pobiegłam na pociąg.
Szłam przez park do domu i zgadnijcie kogo widziałam? Moją kochaną przyjaciółkę Val całującą z moim byłym.Popłakałam się i wróciłam do domu. Dlaczego oni mi to robią? Nikt mnie już na tym świecie nie kocha dla nikogo nie jestem ważna? Po czym wzięłam nóż do ręki i zaczęłam się ciąć.Krew była wszędzie i już miałam wbić z całej siły nóż do swojej ręki kiedy .pomyślałam sobie i wykrzyczałam przez płacz:
-Boże jaka ja jestem głupia!!!
Usłyszałam dzwonek do drzwi.
Czytasz = komentujesz
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz